loading...

Zasiadając do Wigilii, patrzymy na świątecznie przystrojone drzewko, dzielimy się opłatkiem, smakujemy różnych potraw; po prostu chłoniemy świąteczną atmosferę, przeżywamy religijny i rodzinny wymiar tych Świąt. Nie zastanawiamy się oczywiście dlaczego na stole powinno być dwanaście potraw, skąd się wziął zwyczaj strojenia choinki, tak do końca nie bardzo wiemy dlaczego jedno nakrycie pozostaje dla gościa … 

Nie zawsze też święta były obchodzone tak jak obecnie, dzisiejsze obrzędy ewoluowały przez lata, jedne powstawały, inne odchodziły w zapomnienie. To jak je obchodzimy dzisiaj jest wynikiem wielowiekowej ewolucji. Przyjmowania zwyczajów od innych narodów, upowszechniania się różnych elementów popularnych najpierw tylko w jednym regionie kraju.

Obrzędowość Bożego Narodzenia kształtowała się stopniowo w ciągu kolejnych stuleci przeplatając prastare (jeszcze z czasów pogańskich) zwyczaje i wierzenia ze zwyczajami nowszymi, przyniesionymi po chrystianizacji przez Kościół, a także tymi, które powstały w wiekach późniejszych w wyniku wzajemnego przenikania się obwiązującego obrządku kościelnego i przedchrześcijańskich elementów ludowej tradycji. Niektóre świąteczne atrybuty są zaś dosyć młode. Na przykład naszą najpopularniejszą kolędę “Bóg się rodzi” napisał około 1792 roku Franciszek Karpiński.

DLACZEGO 25 GRUDNIA

Święta Bożego Narodzenia upamiętniają narodziny Jezusa Chrystusa i przypadają u nas 25 grudnia, ale w tzw. kościołach wschodnich, głównie w cerkwi greckokatolickiej i kościele prawosławnym, które nadal celebrują liturgię według kalendarza juliańskiego, Boże Narodzenie przypada obecnie na 7 stycznia naszego – gregoriańskiego kalendarza.

Skąd ta data? W Ewangeliach nie występuje przecież data narodzin Jezusa Chrystusa. Co więcej chociaż brzmi to wręcz niewiarygodnie, ale jest udowodnionym faktem, że przez pierwsze trzysta lat istnienia chrześcijaństwa nie obchodzono Bożego Narodzenia i nawet nie interesowano się datą urodzin Jezusa – napisała Maria Ziółkowska (Szczodry wieczór, szczodry dzień: obrzędy, zwyczaje, zabawy). Wiemy natomiast, że dzień ten ogłosił datą narodzin Chrystusa w roku 350 papież Juliusz I. Skąd ją wziął? Tym bardziej, że na początku IV wieku święto ku czci narodzin Jezusa Chrystusa, obchodzono 6 stycznia.

W tradycji judaistycznej data 25 marca uznawana była za dzień stworzenia świata, w związku z czym chrześcijanie obchodzili ten dzień także jako wspomnienie poczęcia Jezusa, który urodził się 9 miesięcy później – 25 grudnia. Taki pogląd reprezentował m.in. kardynał Joseph Ratzinger. Jednak w The Christmas Encyclopedia czytamy: „Dzień 25 grudnia wybrano nie na podstawie informacji biblijnych, lecz ze względu na rzymskie święta, które obchodzono pod koniec roku”, kiedy to na półkuli północnej następuje przesilenie zimowe. Urządzano wtedy Saturnalia (ku czci Saturna – boga rolnictwa) oraz „połączone święta dwóch bóstw słońca: rzymskiego Sola i perskiego Mitry”.

Najstarszym znanym autorem, który pisał o grudniowych narodzinach Jezusa Chrystusa był Hipolit Rzymski. W datowanym na 204 rok Komentarzu do Księgi Daniela napisał: Pierwsze przyjście Pana naszego wcielonego, w którym narodził się w Betlejem miało miejsce ósmego dnia przed kalendami styczniowymi (tzn. 25 grudnia). Jednak i on nie podaje źródła swojej wiedzy. Tak więc wiemy po prostu, że Święta Bożego Narodzenia obchodzimy 25 grudnia.

JAKA WIGILIA

Samo słowo “wigilia” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza czuwanie. Święto wywodzi się więc wprost z dawnej tradycji kościoła katolickiego, która przyjmowała, że dnia poprzedzającego większe uroczystości kościelne obowiązywał post, a wierni przez całą noc czuwali oczekując na nie, wypełniając czas wspólnymi modlitwami.

Zgodnie z postanowieniem II Soboru Watykańskiego w liturgii kościelnej Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają nieszpory odprawiane 24 grudnia. W naszej polskiej tradycji czas ten liczony jest jednak nieco inaczej, tzn. wigilię rozpoczynamy z zapadnięciem zmroku i ukazaniem się na niebie pierwszej gwiazdy - zapewne na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej, którą według Ewangelisty, św. Mateusza, ujrzeli Mędrcy, zwani też Trzema Królami.

Wigilia świąt Bożego Narodzenia nie jest świętem. Jednak w polskiej obyczajowości jest nim. Jest nim począwszy od uroczystej kolacji, jest dniem obchodzonym świątecznie i powszechnie uważanym za najbardziej rodzinny dzień w roku. W dniu tym tradycją w Polsce jest post jakościowy (bezmięsny, w pewnych regionach kraju jest to post ścisły). Obowiązek postu zniesiono w Kościele katolickim w roku 1983 (Nowy kodeks prawa kanonicznego), w Polsce episkopat podtrzymywał post wigilijny specjalnym dokumentem aż do roku 2003 – obecnie post w Wigilię jest jedynie zalecany.

Podobnie jak w Polsce, Wigilię obchodzi się na Litwie, w Czechach i na Słowacji, zazwyczaj z wieloma zapożyczeniami ze starosłowiańskiego Święta Godowego. Świętowanie Wigilii, ani tradycyjny post w tym dniu nie są wspólne wszystkim chrześcijanom, np. protestanci nie zachowali specjalnych przepisów odnośnie jedzenia lub niejedzenia mięsa. Natomiast chrześcijan prawosławnych obowiązuje w tym dniu ścisły post, aż do kolacji wigilijnej.

WIGILIJNE SMAKI

Każdy kraj ma swoją specyfikę, opartą w dużej mierze na tradycjach kuchni danego regionu. W stolicy Austrii na wigilijnym stole najczęściej znajdziemy karpia, a już w Karyntii pieczoną kaczkę. Austriacy, podobnie jak my kochają kolędy – to właśnie w Oberndorf, małej wiosce koło Salzburga, w grudniu 1818 roku powstała jedna z najpiękniejszych spośród nich - „Cicha noc, święta noc”.

W Czechach – kraju w którym 60 proc. mieszkańców deklaruje ateizm - Wigilia jest dniem wolnym od pracy. Zgodnie jednak z obyczajem Czesi zasiadają do wigilijnej wieczerzy, na której królują zupa rybna oraz smażony karp z sałatką ziemniaczaną. Taką samą sałatkę spożywają Niemcy, zakąszając ją pieczoną kiełbasą i potrawami z kapusty kiszonej. Jednak prawdziwe święta zaczynają się w Niemczech 25 grudnia. Dla niemieckich gospodyń 24 grudnia ciągle jest dniem ostatnich przygotowań do Świąt. Dlatego w Wigilię nie ma czasu na bardziej wyszukane potrawy. Za to pierwszego dnia świąt zajadają się pieczoną gęsią. Króluje ona w co trzecim domu w Niemczech Wschodnich i w co piątym na Zachodzie. Pozostali raczą się pieczoną kaczką, indykiem oraz dziczyzną. Najsłynniejszym ciastem bożonarodzeniowym jest strucla tzw.Weihnachtsstollen.

Duńczycy mają wspólną z Polakami tradycję pasterki, na którą chodzą nie tylko praktykujący chrześcijanie, ale wszyscy chcący posłuchać muzyki organowej oraz śpiewanych kolęd. Za to wigilijne potrawy są tu odmienne. Najczęściej jedzą pieczeń wieprzową z chrupiącą skórką, do tego ziemniaki gotowane w wodzie, do pieczeni podaje się brązowy sos oraz czerwoną kapustę na słodko i buraczki w plasterkach w occie. Inni wybierają pieczoną kaczkę, do której podaje się specjalne malutkie ziemniaczki smażone w karmelu oraz czerwoną kapustę.

W Wielkiej Brytanii posiłek wigilijny rozpoczyna się już w południe, w ścisłym rodzinnym gronie. Tradycyjnym daniem jest pieczony indyk i „płonący pudding”. Wieczorem wszystkie dzieci wywieszają swoje pończochy za drzwi, by następnego dnia rano odnaleźć je wypełnione prezentami. W Norwegii podczas Wigilii podaje się żeberka wieprzowe i gotowane mięso owcze lub specjalne danie przygotowane z solonej oraz gotowanej ryby (która wcześniej leżała w ługu sodowym przez 2-3 dni), którą następnie podaje się z boczkiem. W Belgii Wigilia jest dniem przeznaczonym na ceremonie religijne i jasełka, a najważniejszym dniem jest Boże Narodzenie z uroczystym śniadaniem. Wtedy na stole mogą się znaleźć zarówno ostrygi, homary, jak i indyk oraz baba z kremem mokka. Głównym daniem jest zaś dziczyzna w sosie śliwkowym i sorbet. Na deser Belgowie podają ciasto w kształcie pnia polanego czekoladą.

W Bułgarii święta Bożego Narodzenia zaczynają się już 20 grudnia i trwają aż sześć dni. 24 grudnia przestrzega się postu. Bywa nawet, że wieczerza wigilijna jest jedynym spożywanym tego dnia posiłkiem. Dania, tak jak w Polsce, są bezmięsne. Królują m.in.: suszona papryka nadziewana ryżem lub serem, soczewica, chleb moczony w sosie pomidorowym, kapusta z kiszoną fasolą, pampuszki, czyli placki z gotowanych ziemniaków oraz kutia i kompot z suszonych owoców. Bardzo ważne miejsce na stole zajmuje kołacz, w którym gospodyni zapieka monetę. A ten, komu przypadnie ten pieniążek, będzie bogaty w przyszłym roku.

I tego bogactwa, zdrowia oraz wszelkiej pomyślności życzę naszym czytelnikom w przyszłym roku.

Ryszard Nowosadzki

Z kraju i ze świata

loading...

Ciekawostki

loading...

Wydarzenie kulturalne

loading...

Sport w regionie

loading...

Gospodarka

loading...

Społeczństwo

loading...

Hyde Park

loading...

.

Internetowa Gazeta Regionalna

 

Adres redakcji:
21-010 Łęczna, ul. Targowa 23  
(zapraszamy na 1 piętro)
www.e-pojezierze.pl
e-mail: redakcja@e-pojezierze.pl

.

Redaktor Naczelny

tel. 602 406 545
.
Biuro Reklamy
tel. 602 811 876